hehe dawno nie pisałam … ogólnie to teraz to ograniczam bo ostatnio skasowało mi sie niewiem jakim cudem hasło z bloga i wera przeczytala wszystko heh masakra w Warszawie było zajebiście :) było tak genialnie że płakać mi sie chciało kiedy wracaliśmy do domu ;( do dziś wspominam te piękne dni było super! troche już minelo od tamtego czasu ogólnie znów sie pozmieniało hehe znów to co było z werą wróciło… narazie jest miedzy nami dobrze ale nie chce sie zbytnio angażować by znow nie cierpieć… zobaczymy jak bedzie.. ;) hehe mykam sie szykowac bo ide do pracy jak bede miała czas to coś napewno napisze ;)