No tego jeszcze chyba nie było :o ! Nie pisałam i nie wbijałam tu PÓŁ ROKU :o szok! Aż tyle sie działo że bym tu musiała pisać trzy dni! Nabazgram coś na krótko !:) Zacznijmy od początku. A więc znalazłam z kalą mieszkanie wprowadziłyśmy się jakoś w połowie stycznia :D mieszkamy na serbinowskiej w małym mieszkanku 30 kilka metrów ! pokój niestety przejściowy ale da sie żyć :). Z Kalą mieszka się nawet ok. Czasami wkurza mnie jej bałaganiarstwo ale w zamian mam święty spokój od pusi która róbiła znacznie większy syf tak wiec nie jest źle:). Właśnie w tym miesiącu bedziemy przedłużać umowę i zobaczymy ile dalej pomieszkamy. W lutym byłam w Anglii pojechałam za miłością ;) wszystko było elegancko strasznie się wkręciłam w to wszystko ;) miałam rzucić wszystko i lecieć na stałe do Anglii ok października ;) .  Jednak kiedy wróciłam do Pl z Anglii wszystko zaczęło sie sypić .. a dokładnie miedzy nami były stale jakies akcje i nieporozumienia .. stale andzia wmyslała jakieś krzywe wiec chęć wyjazdu spadła do zera a ja nie wiedziałam jak to dalej wszystko się potoczy .. aż do pewnego dnia kiedy to wpadłam na pomysł że sprawdzę Andżelę na querze czy nie piszę z innymi laskami ;) no i stało się .. okazało się że ta najbardziej wierna za którą sie uważała Angela leci ładnie w chuja ;) pisała sobie z laskami i kto wie co sie jeszcze wydarzyło.. Rozdział jest już zamknięty pół roku związku na odległość okazał się klapą i nawet cieszę się z tego że to tak szybko wyszło :) wszystko we mnie wygasło w przeciągu dwóch dni nieźle co ? ;) . Na dzień dzisiejszy jestem wolna i kto wie co sie wydarzy ! :D. Na chwilę obecną korzystam z życia i bawie sie ile sie da! ta zabawa zaczęła iść troche w złym kierunku gdyż nie odmawiam % i innych używek nawet w tym momencie w pracy jestem z lekka zrobiona no cóż.. sama za siebie kciuki trzymam by nie poszło to za daleko. Jedno wiem musi być dobrze! .. W lipcu ( 25-31) jadę nad morze do Gdynii ;D jadę z Kalą, Katarzyna i Elizą :D typowy babski wypad ;D czuje że bedzie ostro ! musi być :D zapewne zdam relacje tu po przyjedzie gdyż nie zawitam tu pewnie znów zbyt szybko.  Ogólnie moje życie stało się bardziej stabilne niby mniej nerw choć i tak przez Angele swoje przeżyłam tak jak i wczesniej przez pusie i teraz nerwy mi w nocy wychodzą kiedy to budzę sie mokra jak by mnie ktoś z wiadra polał .. niestety wszystko trzeba odchorować ! mimo wszytko jestem teraz szczęśliwa ! choć brakuje kochanej osoby przy boku mimo wszystko jest pozytywnie i mam nadzieje że bedzie juz tylko lepiej w mym życiu !