anitka6 blog

o mnie..

No i mamy sierpień za 4 dni zaczynam urlop :D dwa tygodnie wolności coś czuję że będzie się działo :D hehe. Co do ostatniej akcji mojego starego to sie troszke polepszyło :D porozmawiałam z nim i troszke jest juz lepiej nie pije chyba a jak pije to nie dużo bo nic nie zauważyłam dziwnego :). Ja pewnie tez mam troszke problem z alko pije dużo ostatnio do tego jeszcze pale zielone ;) mam zamiar sie ogarnąc ale we wrześniu ponieważ teraz chce jeszcze korzystać z urlopu na maxa sie wyszaleć :D hehe za równy tydzień czeka mnie impreza w Lubiążu czyli Electrocity :D czuję że będzie mega impreza :D juz doczekać się nie moge :D na pewno o tym napisze i pewnie napisze dopiero po urlopie wiec opisze cały ten czas :D jade też na 5 dni do skorzęcina i namawiam Asię żeby wbiła ;D hehe dość fajna laska z okolic poznania ;D może być ciekawie ;D ale to napisze. Ogólnie u mnie to na razie jest ok korzystam w pogody i siedze na dworze tak długo jak wytrzymam hehe jest fajnie na razie dobry humorek i byle tak dalej ;D Pozdro :D ;*

Brak komentarzy

bałam sie że jak wyjade do wro to znów tata zacznie pić.. 

nie musiałam wyjeżdżać do wro i nawet długo czekać od napisania poprzedniej notki..
TATA znów PIJE :/ kurwaa! 

Witam, dziś jakoś tak bardziej pozytywnie ;) u mnie na razie wszystko ok z mieszkaniem jeszcze nic nie wiadomo dokładnie ktoś wylicytowal mieszkanie ale sprawa sie toczy miejmy nadzieje jak najdłużej.. pogodziłam się już z tym faktem że tak sie dzieje .. mam nadzieje tylko że pomieszkam tu chociaż do końca roku albo do połowy stycznia ;) dlatego że chce się wyprowadzić do wrocławia z Matim i może ktoś jeszcze sie zobaczy hehe ;) podjęłam taką decyzje bo chce zacząć od nowa żyć chce zacząć nowy rozdział w życiu .. zostawić problemy i to co było tu złe .. chce zostawić wspomnienia związane z werą i to co działo sie przez długi czas w mojej rodzinie :) boje sie tylko że tam bede mieć problemy z pracą albo że kiedy wyjade to tata znów zacznie pić .. eh ale musze zaryzykować chce iść do przodu a nie stać w miejscu mam nadzieje że mi się uda :). 

Ogólnie mamy wakacje zajebista jest pogoda a ja kisze sie w pracy ;) norma hehe urlop dopiero w sierpniu ;p ale spoko dam rade :) mam nadzieje że dam rade wyjechać gdzieś za granice z ziomusiami :) bedzie super :D a tak prócz tego jeszcze to ostatnio codziennie pije piwo i pale zioło to mnie troszke wykańcza ale też relaksuje :) jestem tak wylaytowana hehe jest super wreście zaczęłam cieszyć sie życiem i tym co mam a mam wiale bo mam to co najważniejsze czyli fantastycznych PRZYJACIÓŁ I ZNAJOMYCH! kocham ich <3 i dziekuje im za wszystko bez nich nie ma mnie .. kiedyś napisze książkę i zadedykuje ją właśnie moim kochanym ziomusią :) <3 

Ostatnio aż sie boje pisać na tym blogu.. eh za każdym razem jest coraz gożej znów myślałam troche o samobujstwie. A więc tak ostatnio zadzwoniła do mnie moja szefowa i powiedziała że w gazecie piszą o licytacji mojego mieszkania myślałam że zejde na zawał to była straszna informacja i nie wiedziałam co robic eh pomagał nam kuzyn Bartka (mojego byłego) chcieliśmy by odwołali tą licytacje przecież dziadek wpłacił 30 tysięcy no ale było już za późno .. doszło do licytacji i wylicytowala go jakas baba ;/ strasznie sie załamałam jak zwykle wszystko pod górkę .. teraz czekamy na sprawe w sądzie i co dalej to sie zobaczy. Byłam przed wczoraj u babci i rozmawiałam z nią uświadomiła mnie ze przecież skoro dług wynosił 80 tysięcy i 30 było wpłacone to i tak przekracza to wartość mieszkania to dało mi nadzieje zeby jeszcze cos ratować że przecież nie mogą nam zabrac mieszkania skoro dług nie przekracza wartości mieszkania ucieszyłam sie i poszłam do domu porozmawiać z tatą .. no i tak własnie moje ostatnie nadzieje legły w gruzach ;/ ponieważ tata uświadomił mi że to 80 tysiecy to nie jest jedyny dług ;/ po czym kiedy zapytałam się to ile jeszcze tych długów jest .. a on na to ” aaa szkoda gadac” machną ręką i wyszedł z pokoju i tyle sie dowiedziałam .. eh mam dość juz tego jest coraz gożej z każdym dniem juz sama nie wiem co bedzie dalej aż sie boje ;( czy ten koszmar kiedys sie skończy? ;( sama nie wiem albo nie wytrzymam i sama go skończe bo odechciewa się żyć.. dobrze że mam PRZYJACIÓŁ bez nich juz by mnie nie było ;( kocham ich <3 młynarska <3 

czytając ostatnią notke uświadomiłam sobie że jeszcze miesiąc temu było całkiem fajnie i że juz udawało mi sie wszystko prostować w moim życiu ale kurwa przez ten miesiąc tyle sie stało że znów wszystko wróciło;/ ehh mianowicie mieszkam teraz tylko ze starym eh wyrzucił matke z domu bo dowiedział sie że ma faceta i kazał jej wypierdalać a ona sie wyniosła ;) razem z Olgą mieszkają sobie u babci a od mniej wiecej września wyprowadzają sie do środy wlkp ;) fajnie co? kurwa życie sie jebie jak zwykle wszystko zwala mi sie na łeb choć i tak staram sie zachować spokój to i tak boli mnie to wszystko strasznie przeżywam ehh gdyby nie przyjaciele (młynarska) to niewiem chyba juz by mnie tu nie było … prócz tego dokładnie w tym samym czasie czyli dwa tygodnie temu kiedy stara wyniosła sie z domu pokłóciłam sie równierz z werą..  zdąrzyłam jej tylko powiedzieć że kurwa stary wyjebał starą z domu i miałysmy sie spotkać na drugi dzień pogadac i co? oczywiście z dupy wyszla kłótnia która tym razem nie wyszła ode mnie pokłóciłysmy sie na maxa zostałam wyzwana od kurwy i od osoby która strasznie użala sie nad sobą ;/ kurwaa! boli strasznie szczególnie ze takie słowa wyszły z ust osoby na której kiedys zależało mi nabjardziej na świecie kurwa wszystko bym dla niej zrobiła ;( zerwałysmy ze sobą kontakt wszystko sie jebło eh i nie mamy kontaktu juz dwa tygodnie.. TAK MNIE HOLERNIE TO BOLI ZE SZOK w dodatku te problemy w domu kurwa coraz częściej myśle żeby skończyć to życie ! przecież jest takie bez sensu nie?! 

ehh TO MIAŁ BYĆ KURWA NAJLEPSZY ROK obiecałam sobie na sylwestrze że dużo zmienie i zapomne o niej wreście ! słowa dotrzymam ale potrzebuje czasu! 

luty

Brak komentarzy

Czas mija tak szybko dopiero był sylwester a juz jest luty hehe ;D sylwester był zajebisty nie przejmowałam sie niczym piłam , tańczyłam , bawiłam się świetnie hehe podczas imprezy doszło do czegoś z Elizą i było zajebiście :D no i zajebiście weszłam w ten nowy rok ;D conieco jeszcze do mnie nieraz wraca hehe jakieś wspomnienia i takie tak ostatnio nawet poleciały łzy przez zdjęcia bo ogladałam sobie ;) ale co tam nie ma co sie przejmować jest jak jest i trzeba żyć dalej nic nie dzieje sie bez przyczyny na pewno tak sie dzieje bo czeka mnie coś dobrego :) teraz od lutego zaczełam chodzic na siłownie bardziej dbam o siebie ;) uważam co jem i mało pije alko;) hehe jakos mi nawet z tym dobrze :D zobaczymy jak to bedzie dalej ;D.. pozdro

Tak :) to ostatnia notka w tym roku juz na 100% ogólnie miedzy mna a wera zjebalo sie do reszty.. nie jestesmy juz razem eh smutno mi strasznie bo kocham ją i przyzwycaiłam sie do niej strasznie ale z drugiej strony wiedzialam ze to kiedys nastąpi i bede cierpiec wiec lepiej teraz niz później ;] musze ułożyc sobie życie na nowo i ja wiem ze bedzie jeszcze te 100 tysiecy pieknych chwil w moim życiu :D taak własnie musi byc :). Podsumowując ten rok to w chuj sie wydażyło eh w domu wszystko sie popierdolilo i jest juz mega źle ale nie powiem bo były tez dobre chwile :) imprezy z ziomkami z młynarskiej i spotkania z werą byłam w pogorzelicy a później za granicą w turcji:) było super w miare ale i tak przez rodziców i troszke przez prace straciłam w chuj nerw i nabawiłam sie nerwicy .. pogorszyło sie zdrowie i zaczełam wariować .. eh koniec roku nie był zbyt ciekawy bo wera mnie zostawiła i zostałam sama a chciałam zeby mnie wspierała .. nie podołała temu i zostawiła mnie zeby miec spokój .. eh strasznie boli mnie to ale musze jakoś życ! chciałam nie raz sie zabić ale nie dałam rady! zabrakło odwagi do tego bałam sie co bedzie później. Chce zamknąć ten pierdolony rozdział za sobą i to co było złe! nie chce sie wiecej przejmowac i chce odzyskać mój dobry humor i nastawienie na wszystko! GDZIE JEST TA RADOSC KTÓRA KIEDYS WE MNIE TKWIŁA!?.. Jutro sylwester i zaczynamy nowy rok 2012 w nowy rok wchodze z pozytywnym nastawieniem i całkiem odmieniona nowa ja bez łez bez zmartwień i bólu! obiecałam sobie że koniec werą skoro ona ma w dupie mnie i moje życie to ja tez w dupie mam ją fauszywą idiotke która kiedy pojawiły sie moje pierdolone problemy to odbila ode mnie kiedy ją kurwa potrzebowałam! KONIEC kurwa KONIEC! dość już łez i chujowych dni koniec! od jutra wchodze w nowy rozdział i nowe życie! wiem że dam rade i tego sie trzymam! od jutra zaczynam kochać życie ! życzcie mi powodzenia i życze też wszystkim moim ziomusią by dawali rade i nie poddawali sie ! trzeba żyć i nie przejmować sie pierdolonymi problemami bo nie damy rady i życie nas przerośnie! dobranoc :p

troszke sie dzialo tak ze nawet zapomnialam o moim blogu .. hmm czytalam przed chwilą poprzednią notke i troszke sie wydarzyło przez ten czas ;) tak jak pisałam stary mial isc na leczenie i tak też było spędził dwa tygonie w sokołówce ;) grubo co? w domu był spokój i wypoczełam troche w ten czas ;) odwiedzałam starego od czasu do czasu było spoko fajnie sie z nim gadało mówił ze juz koniec z alko i wszystko bedzie git i ze bedzie leczył sie później na lipowej ;) bardzo sie ucieszyłam aż płakać mi sie ze szczęścia chciało jak to mówił no ale oczywiscie obiecywał złote góry i chuj wszystko strzelił ;) mineły niecałe dwa tygodnie po leczeniu znów zaczął pić ;/ kurwa no myslałam ze go rozjebie byłam i jestem strasznie wkurwiona nie rozmawiam z nim prawie w cale ;/ w dupie mam takiego człowieka ;/ jak moi dziadkowie sie dowiedzą to dopiero bedzie sajgon w chuj ;] masakra nawet nie chce myśleć co będzie.. no a prócz tego to wszystko w miare praca.. teraz jest zajeb straszny ale juz jutro wigilia i bedzie spoko ;). Ostatnio mało sie widuje z Weroniką ;( eh niewiem cos sie jebie miedzy nami jest tak jakos obojętnie ;/ eh niewiem ja mam powoli dość troszke zobaczymy jak to bedzie a teraz spadam do pracy bo sie spóźnie ;) nabazgram cos w inny dzien bo teraz to tak na szybko ;)

ciekawe…

Brak komentarzy

ostatnia notka byla o tym jak jest zle i ze wszystko sie sypie z powodu mojej sytuacji w domu.. eh ostatnio sprawa potoczyla sie dalej .. przyszla do mnie mama do pracy i powiedziala ze w tym roku odbedzie sie licytacja mojego mieszkania i wszyscy prawdo podobnie idziemy na bruk i tracimy wszystko ehh holernie sie wtedy rozpłakałam bo nie chce by tak sie stało zaczełam miec doły i znów mysli samobujcze z tego powodu ze zaraz moge nie miec gdzie mieszkac to bylo dla mnie strasznie nie mogłam sobie wyobrazic co wtedy bedzie i co z nami sie stanie bałam sie o siebie i o Olge tylko to zeby nie zostawiac jej samej trzymało mnie przy życiu i dawało mi troche siły choć nie wyobrazałam sobie życia.. myslałam tez o mojej dziewczynie nie chciałam by cierpiała przeze mnie i nie chciałam jej zostawiac ale przez to co sie dzieje w mojej rodzinie zaczełam byc dla niej bardziej niedobra i widziałam ze tez przeszkadza jej to ze mam stale jakieś doły i że stale rycze i nie ciesze sie z niczego ehh ale z czego miałam sie cieszyc przecież zaraz mogłam wylądować na ulicy wiem trudno było jej sobie to wyobrazic bo ona ma dom i normalna rodzine.. eh masakra bałam sie bardzo i nadal sie boje choć mój stary postanowił sie leczyc .. od jutra idzie do sokołówki na leczenie.. zobaczymy co z tego bedzie mam nadzieje ze mu sie uda bo mam juz dosc jego pijaństwa i wiecznych awantur.. była taka umowa z jak stary pójdzie sie leczyc to dziadek spłaci to wszystko zebysmy normalnie żyli jestem ciekawa jak to bedzie cos mi sie wydaje ze i tak to wszystko chuj strzeli .. boje sie i jak narazie nie bede sobie robic zadnych nadziei bo to bez sensu .. tak sobie pomyslałam ze tylko lat prowadze tego bloga i mniej wiecej zapiski z życia mojego są tu pisane wiec moze kiedys przerobie to na moją książke haha :D kto wie moze i tak zrobie :D nie koniecznie ksiazke do wydania ale tak tylko dla samej siebie :D fajnie by było :D a teraz koncze nastepna notka juz niedlugo ;D pa

;(( smutaśno

Brak komentarzy

eh no i dzis mam zdeczka kaca po wczorajszych urodzinach mateusza było zajebiscie :) jak zawsze na młynarskiej hehe przed urodzinami byłam w domu i znów problemy ehh .. jak zwykle tak jak przez całe moje życie .. stary ma długi i go ścigają ja nie wiem ile to sie jeszcze bedzie ciągło masakra stara pojechala do poznania znów z tym starym dziadem eh a ja jak zwykle zostalam w domu ze starym ;( chciala bym sie teraz przytulic do weroniki i chciala bym by była blisko ale jej nie ma.. i dzis nie bedzie bo jedzie se do wenus ;/ wiec znów bede sie denerwować nie potrzebnie ;( chciala bym jechala z nią ale ja nie mam ochoty jechać na jakąs impreze ;/ bo mam kurwa doła i w dodatku kaca ;/ chyba dzis zajaram sobie zielone na poprawke humorku ;( nic mnie juz nie cieszy moze to pomoże .. w miare Eliza mi teraz jese poprawia humor fajnie ze chociaż ona ale wolała bym zeby to robila moja dziewczyna ;( bo to jest dla mnie najważniejsze ;( ehh szkoda gadać moze prześpie sie teraz troszke bo źle sie czuje ;( wymiotować mi sie chce zdeczka ;/ koncze ..


  • RSS